Piramida zintegrowanego odżywiania ma w swej najszerszej, dolnej części “Świadomość”. Idąc w górę: “Aktywność”; dalej “Węglowodany ze zbóż”; powyżej nich są “Owoce i warzywa”; nad nimi “Białka”, a na czubku niewielki trójkąt “Przyprawy, tłuszcze i oleje”.

Piramida

Byłem przyzwyczajony do podobnych piramid, gdzie dietetycy publikowali zalecaną strukturę i procentowy udział rozmaitego pożywienia w naszej codziennej diecie.
Lecz ta piramida, którą ostatnio zobaczyłem, dosłownie “stoi na głowie”.
Fundamentem zdrowego odżywiania jest głowa, a ściślej praktyki, które uspokajają umysł i wzmacniają ducha. Dzięki temu uzyskujemy harmonię emocjonalną i mamy dobre nastawienie do prowadzenia zdrowego życia. Drugim fundamentem jest poświęcanie co najmniej jednej godziny dziennie na aktywność fizyczną. Dopiero na takiej bazie sięgamy po pełne, nierafinowane zboża. Dodajemy owoce i warzywa; uzupełniamy białkiem z roślin strączkowych, orzechów, nasion, nabiału, jaj, ryb, drobiu i mięsa. Przyprawy i nierafinowane oleje uzupełniają zarys piramidy.
Jeśli zaintrygowała Was koncepcja “piramidy stojącej na głowie” to sięgnijcie po książkę, którą przyniósł mi ekologiczny Mikołaj. Autor: Paul Pitchford. Tytuł: Odżywianie dla zdrowia. Tradycje wschodnie i nowoczesna wiedza o żywieniu. (ang. Healing with Whole Foods: Asian Traditions and Modern Nutrition.)

Jakie są Twoje refleksje na temat odżywiania? Widzisz związek między swoimi emocjami, a wybieranymi pokarmami?