Dla ciała - załóż, że miałeś zawał serca; teraz żyj odpowiednio
Dla umysłu - załóż, że połowa Twoich umiejętności zawodowych znika w dwa lata; teraz przygotuj się odpowiednio
Dla serca - załóż, że inni słyszą wszystko co mówisz o nich; teraz wypowiadaj się odpowiednio
Dla ducha - załóż, że co kwartał masz rozmowę w cztery oczy ze swoim Stwórcą; teraz żyj odpowiednio



For the body—assume you’ve had a heart attack; now live accordingly
For the mind—assume the half-life of your profession is two years; now prepare accordingly
For the heart—assume everything you say about another, they can overhear; now speak accordingly
For the spirit—assume you have a one-on-one visit with your Creator every quarter; now live accordinglyPowyższe słowa należą do Stephen’a Covey’a. Covey zasłynął ze swojej książki The Seven Habits of Highly Effective People (Siedem nawyków skutecznego działania). Wśród wielu pomysłów na dobre życie, Covey poleca ostrzyć piłę. Chodzi o cztery ostrza piły, dokładnie takie jak w powyższym cytacie: fizyczny, umysłowy, emocjonalny i duchowy.

Zmagając się z wyzwaniami codzienności tniemy je swoimi ostrzami. Im lepsza ich kondycja tym skuteczniej sobie poradzimy w życiu. Zadbane ciało, bystry umysł, uporządkowane emocje i dobry duch to warunki konieczne, aby realizować to do czego jesteśmy powołani.

Nasze “ja” to spójna całość elementów. Każdy z nich wpływa na pozostałe. Każdy element to jak pokój tego samego mieszkania. Pewno jednemu poświęcamy większą uwagę, w innym spędzamy mniej czasu. Lecz warto codziennie zajrzeć do każdego z nich - przynajmniej po to, aby przewietrzyć pomieszczenie.

Jakie są Wasze refleksje na temat  dbania jednocześnie o ciało, umysł, emocje i ducha?