Mordercza praca.

Agencje prasowe donosiły w ostatnich dniach, że France Telecom ma problemy z restrukturyzacją po tym jak dwudziestu dwóch pracowników popełniło samobójstwo w ciągu półtora roku.

W jakim okropnym stanie musieli być ludzie, którzy zdecydowali się na wyprawę w zaświaty, gdy nie mogli znieść stresu związanego z pracą.

France Telecom to ogromna firma – zatrudnia około stu tysięcy ludzi.  W takiej skali myślenie o firmie, jej wynikach finansowych pewno przesłoniło niemierzalny koszt zmian – zniszczenia w ludzkim życiu.

Targnięcie się na własne życie jest ostateczną demonstracją osobistego kryzysu. Wyobrażam sobie, że we France Telecom jest też masa innych ludzi, którzy są w okropnej sytuacji. Oni jakoś się trzymają. Pewno część z nich popadła w depresję, inni zaobserwowali u siebie problemy ze snem, objawy chorób serca, skacze im ciśnienie, mają jakieś problemy z przewodem pokarmowym itd. Lecz nie zaprzątało to uwagi szefów dopóki pracowali  i poddawali się nowym wizjom wprowadzenia France Telecom w realia konkurencji rynkowej.

Czasem widzę, jak koncepcje zarządzania są ograniczane do dwóch prostych mechanizmów: wyścig szczurów i wspinaczka drabinowa. Pierwsze to zachęcenie (lub przymuszenie) pracowników, aby uznać kolegów z firmy za swoich konkurentów, którzy pędzą do celu, aby sprzątnąć Ci sprzed nosa Twoją nagrodę. Drugi pomysł to uznanie, że firma to zestaw ścianek, o które pracownicy opierają swoje drabiny i drapią się do góry tak szybko jak na to pozawala ich siła i spryt. Jeśli w tym samych kierunku zmierza inny amator przygód wysokościowych to warto pokazać swoją dyskretną kreatywność w neutralizacji przeciwnika. Im więcej osób uda się nakłonić do wyścigu szczurów i im więcej osób uda się przekonać, że zadowolenie z obecnego miejsca ma ustąpić woli wspinaczki po szczeblach tym wyższa będzie wydajność firmy, tym wyższe zyski udziałowców i tym szerszy uśmiech na twarzy prezesa.

Styl zarządzania kierownictwa France Telecom jest teraz opisywany w rozmaitych publikacjach. Z oburzeniem komentuje się przejawy złego traktowania ludzi w tej firmie. Mam nadzieję, że menadżerowie z całego świata studiujący doniesienia z francuskiego molocha odnoszą sytuację do swojej małej rzeczywistości. Warto, aby to zrobili nim po raz kolejny wybuchną emocjonalnie na podwładnego, nim poniżą kolejną osobę, nim postawią przed ludźmi absurdalne terminy, nim zaczną się wtrącać w najdrobniejsze szczegóły aktywności doświadczonego specjalisty, nim rozpoczną kolejną wyprawę w poszukiwaniu winnego, na którego zwalą odpowiedzialność za swoje mizerne wyniki.

We France Telecom zabiło się ponad dwadzieścia osób. To może brzmieć dość abstrakcyjnie, gdy patrzysz na swoich podwładnych; ale czy jesteś pewien, że nie fundujesz swoim ludziom depresji, bezsenności, wrzodów żołądka i zawałów serca?

2 myśli nt. „Mordercza praca.

  1. Swojak Autor wpisu

    Witaj Makak. Znam argumenty podobne do tych, które przytoczył Trystero: w całej populacji ludzie popełniają samobójstwa, a skoro France Telecom jest dużą firmą to, statystycznie sprawę ujmując, także w ich społeczności muszą być samobójcy. Jaki stąd wiosek? Nie ma się co ekscytować tymi 22 ofiarami, bo oni i tak musieli umrzeć – statystyki są tego dowodem. Można to kwitować zdaniem: „we France Telecom nie dzieje się w kwestii samobójstw nic co odbiegałoby od francuskiej normy”.

    Jednak pozwolę sobie na inne podejście do tematu. Wróćmy do wiadomości, do której link podałem na wstępie tekstu (potencjalnego sprawcy manipulacji):
    „France Telecom SA (FTE FP): Trzecia pod względem wielkości firma telefoniczna w Europie wstrzymała plan restrukturyzacji do 31 października po tym, gdy związki oznajmiły, że firma zaniedbała pomocy pracownikom w radzeniu sobie z dodatkowym stresem związanym z planowanymi zmianami. Posunięcie miało miejsce po tym jak 22 pracowników firmy popełniło samobójstwo w ciągu ostatnich 18 miesięcy, jak podaje Agence France-Presse. Udziały spadły 7,5 centów, czyli 0,4 procenta, do 18,36 euro.”
    Dla mnie z tego tekstu wynika, że zarzuty o zaniedbanie troski o ludzi w sytuacji stresowej wydają się wykraczać poza dziennikarską manipulację. Samobójstwa są w tym przypadku mediowo atrakcyjnym faktem, który zwraca uwagę na to jak firma wdraża program zmian.

    Mój blogowy apel ma obudzić, w każdym kto kieruje ludźmi, świadomość jak duży wpływ mamy na ludzkie zdrowie (psychiczne i fizyczne). Stres potrafi mocno wyniszczyć organizm, a po przekroczeniu granicy wytrzymałości nawet zabić – gdy załamana osoba odbiera sobie życie.

    Makak, nie wiem w jakiej firmie pracujesz i jaki styl zarządzania stosują Twoi szefowie. Ja pracuję w dużej międzynarodowej korporacji. Widzę wokół jak kolosalne znaczenie dla zdrowia pracowników ma sposób zarządzania. Widzę dobre i złe przykłady. Znam od wielu lat menadżera, którego styl dokładnie wpisuje się w opis z mojego tekstu (tj. wybuchy, poniżanie itd.). Widzę co dzieje się z ludźmi pod takim przywództwem. Trochę ludzi odeszło. (Typowy przykład, gdy ludzie składają wypowiedzenie, bo chcą odejść od swojego szefa, a nie od swojej firmy.) Ktoś popadł w depresję, innych dopadły rozmaite przypadłości, które są typowe dla sytuacji stresowej. W pędzie osiągania biznesowych celów, brakło temu szefowi chwili refleksji nad tym co robi z życiem ludzi w swoim otoczeniu.
    Czasem medialny nagłówek o samobójczej śmierci jest doskonałym pretekstem, aby porozmawiać jak sprawiać, aby świat (też ten korporacyjny) był lepszym miejscem do życia. Taki jest też cel mojego pochylenia się na dramatem 22 nieżyjących i setek uciskanych pracowników France Telecom. Uważam, że jest to szczególnie ważne w Polsce, gdzie kultura biznesu dopiero raczkuje, a pytania o przyczyny złego traktowania podwładnych bywają zbywane stwierdzeniem: „kapitalizm”.

Możliwość komentowania jest wyłączona.