Miejsce stałego zamieszkania.

Ktoś mnie ostatnio zapytał jak to jest z tym polskim meldunkiem i miejscem stałego zamieszkania po powrocie z zagranicy w świetle mienia przesiedleńczego i rejestracji samochodu. Podam tutaj informacje, które przekazałem tamtej osobie, bo mogą się okazać przydatne dla innych reemigrantów.
Sprawa meldunku to jest duży temat. Właśnie jestem w jego trakcie.
Na szczęście mam dostęp do dość dobrych interpretacji prawnych i znam jednego czy dwóch prawników, więc już trochę o tym wiem.
Zatem, Polskę od roku 2004 obowiązuje Rozporządzenie Rady Europy (EWG) Nr 918/83 z dnia 28 marca 1983 r. ustanawiające wspólnotowy system zwolnień celnych.
Jest tam mowa o „normal place of residence”, co zostało w Polsce przetłumaczone jako „miejsce zamieszkania”, a dosłownie oznacza „zwykłe miejsce zamieszkania”. Ze znanych mi interpretacji prawnych należy rozumieć miejsce, które stanowi miejsce normalnego życia osoby przesiedlającej się, miejsce, gdzie koncentrują się jej sprawy życiowe. Meldunek lub jego brak nie jest tu decydującym czynnikiem, bo w tych przepisach pojęcie meldunku nie występuje.
Tutaj zaczynają się przepychanki interpretacyjne i sam jestem ich przedmiotem. Bowiem mimo, iż „stały meldunek” nie jest pojęciem, które ma tu zastosowanie to urzędnicy ułatwiają sobie życie i wymuszają interpretację opartą o meldunek na pobyt stały. Nie ma to uzasadnienia ani w literze prawa, ani w wyrokach sądu najwyższego.
Tylko, że na odpowiedź obywatela, który kwestionuje decyzję urzędnika, urząd ma (zgodnie z KPA) miesiąc. Zaś nas, jako osoby przesiedlające mienie, gonią terminy wymagane przez prawo celne. Koniec końców możemy wykazać swoją rację, ale i tak musimy zrealizować czynności według interpretacji urzędników.
Praktycznie cała sprawa sprowadza się do obowiązku wykazania przez obywatela, że miejsce do którego się sprowadza, jest miejscem, gdzie będzie on przebywał z zamiarem stałego pobytu. Takie wykazanie nie musi mieć nic wspólnego z meldunkiem.
Jak już pisałem pojęcie „meldunek na pobyt stały” nie występuje nigdzie w przepisach regulujących sprawy celne, ani sprawy mienia przesiedleńczego. Zresztą także w polskim prawie o ruchu drogowym (mówiącym o rejestracji samochodów) nie mówi się o meldunku, lecz o miejscu zamieszkania (siedzibie).
Tyle teorii, teraz praktyka.
Rozmawiałem z urzędniczką w wydziale komunikacji właściwym dla mojego nowego miejsca zamieszkania w Polsce (pod Warszawą). Wg jej interpretacji, skoro mam meldunek na pobyt stały poza jej powiatem to mam robić rejestrację tam, gdzie mam meldunek stały (czyli w miejscowości moich rodziców odległej 300km), bo jest domniemanie, że tam mieszkam na stałe. Po przeanalizowaniu sytuacji doszedłem do wniosku, że nie mam czasu zaskarżyć interpretacji tej urzędniczki. Zatem jako wyjście z sytuacji podpisałem wniosek o wymeldowanie mnie z pobytu stałego w miejscowości moich rodziców. Zdaniem prawników, którzy interpretowali odnośnie przepisy, przebywanie w danym miejscu ponad 2 miesiące bez meldunku stałego jest wykroczeniem, lecz nie ma wpływu na określanie miejsca stałego zamieszkania w rozumieniu kodeksu cywilnego.
Inaczej mówiąc, od właściciela mojego mieszkania pod Warszawą zależy czy zamelduje mnie na pobyt czasowy czy na pobyt stały. Jeśli będzie to pobyt stały to urzędnicy bez szemrania dokonają odprawy i rejestracji mojego auta. Jeśli będzie to meldunek czasowy to będę musiał wykazać, że w miejscu, gdzie zamieszkałem przebywam z zamiarem stałego zamieszkania oraz ewentualnie po 2 miesiącach zapłacić mandat za niedopełnienie obowiązku meldunku na pobyt stały. Wykazanie, że przebywam tam z zamiarem stałego pobytu powinno być wykonalne, bo tam mam wynajęte mieszkanie, tam będę prowadził działalność gospodarczą, tam moje dzieci idą do szkoły i tam mam działkę budowlaną, gdzie planuję budowę swojego domu.

3 myśli nt. „Miejsce stałego zamieszkania.

  1. Swojak Autor wpisu

    Powyżej napisałem, że „podpisałem wniosek o wymeldowanie mnie z pobytu stałego w miejscowości moich rodziców.” To był taki skrót myślowy. W rzeczywistości rozpocząłem od telefonu do Wydziału Spraw Obywatelskich tamtego urzędu miejskiego. Potem spisałem to co usłyszałem przez telefon i wysłałem e-mailem do szefa wydziału z prośbą o potwierdzenie, czy moje rozumienie sprawy jest właściwe. Dopiero po otrzymaniu odpowiedzi pojechałem do konsulatu, aby potwierdzić mój podpis pod drukiem wymeldowania (płacąc za to równowartość 100 PLN).
    Teraz mogę powiedzieć, że moje asekuranctwo polegające na prośbie o pisemne potwierdzenie informacji opłaciło się z nawiązką. Otóż, gdy mój Ojciec pojawił się w urzędzie z wnioskiem o wymeldowanie urzędniczka oznajmiła, że nie przyjmie wniosku, bo nie ma mojego dowodu osobistego, ani książeczki wojskowej, które jej zdaniem są wymagane do wymeldowania.
    Dopiero jak Ojciec pokazał jej wydruk e-maila i poprosił, aby urzędniczka napisała na wniosku, że odmawia jego przyjęcia to się przestraszyła odpowiedzialności i przyjęła wniosek „w drodze wyjątku”

  2. Andrzej

    Proszę o informację. Czy ojciec dziecka bez wiedzy matki może dokonać wymeldowania stałego miejsca zamieszkania.

  3. Swojak Autor wpisu

    Andrzeju, powiem Ci tyle co sam wiem, a moja wiedza w tym temacie jest skromna. Proszę, poszukaj na portalach , gdzie są ludzie znający praktykę prawną, np. http://prawo.money.pl/grupa-pl_soc_prawo/wymeldowanie;dziecka,watek,657601.html
    Moim zdaniem wymeldować może jeden z rodziców, ale decyzji o zmianie miejsca zamieszkania nie może podjąć samowolnie. Bo to dwie sprawy: co innego to meldunek, a co innego miejsce pobytu/zamieszkania.

Możliwość komentowania jest wyłączona.