Dlaczego Polska?

Ostatnio dwukrotnie byłem przepytywany na okoliczność mojego powrotu ze Szwajcarii.

Parę dni temu, byłem na kolacji u krewnych przyjaciela. Małżeństwo w średnim wieku, z dziećmi, żyjący dostatnio i chyba szczęśliwie. Wygląda, że dobrze im w Polsce. Lecz, gdy w trakcie rozmowy wyszło, że mieszkałem w Szwajcarii, to obydwoje wyglądali na zaskoczonych i chcieli wiedzieć co mnie skłoniło do przeprowadzki do Polski.
Kilka dni później byli u nas inni znajomi. Oni także są ludźmi zamożnymi, jak na tutejsze warunki. Ponownie zbierałem myśli, by ubrać w słowa moje „dlaczego”.

Pytania wyglądały na szczere i płynące z ciekawości. W moim przekonaniu jest coś niezwykłego w tych pytaniach. Jakaś nuta niezrozumienia. Jakieś zadziwienie, jakby szukanie przyczyn porzucenia raju i przybycia na padół łez.

Mało jest pytań dlaczego wyjechałem do Szwajcarii. Mniej jest drążenia wokół tematu tego co robiłem i jak żyłem w Helwecji. Lecz powrót do ojczyzny jest postrzegany jako coś dziwnego, może nawet dziwacznego.

Moim zdaniem oddaje to trochę stosunek moich znajomych do Polski. Ich stopa życiowa jest niemal identyczna z tym jak żyją Szwajcarzy. Spędzają wakacje w podobnych miejscach, kupują podobne samochody, mieszkają w mieszkaniach o podobnym metrażu, oglądają te same filmy itd.
Lecz, gdy w szwajcarskim otoczeniu jedna rodzina wróciła z USA, inna z Australii, a jeszcze jedna z Brazylii to słyszałem dopytywania o kraj, w którym pomieszkiwali, o ciekawostki z tamtejszej codzienności, ale nigdy nie było pytania dlaczego wrócili do Szwajcarii. To było oczywiste, że najlepszym miejscem dla Szwajcara jest Szwajcaria.
Myślę, że sto czy dwieście lat temu, gdy Helwecja była ubogim zakątkiem Europy, to też powrót z pracy na obczyźnie był naturalnym posunięciem.
Piszę o tym, bo podoba mi się podejście Szwajcarów do ich kraju.

Czy moi znajomi są reprezentatywni dla Polaków? Czy sporo osób na myśl o możliwości zamieszkania na Zachodzie, przeskoczyłoby na tor myślenia o emigracji? Nie wiem.
Może gdyby z powrotu dziwili się ludzie cierpiący niedostatek przyjąłbym to naturalniej. Trudno mi zrozumieć za czym szwajcarskim tęsknią rodziny, którym w Polsce żyje się dostatnio.

Pamiętam też, jak o decyzji powrotu powiedziałem moim rodzicom. Szczególnie ojciec był zatroskany. Przemawiał do mojego poczucia odpowiedzialności za dzieci, do dania im szansy by dorastały poza Polską. Polska jawiła się w tym kontekście jak czarna dziura cywilizowanego świata.

Pewno jeszcze wiele razy będę pytany dlaczego wróciłem ze Szwajcarii. Moje spontaniczne stwierdzenie, że tu jest mój kraj i tu jest moje miejsce na Ziemi bywa traktowane jak błędna odpowiedź na egzaminie. Więc staram się bardziej. Mówię, że tu realizuję swoje pasje. Tu widzę potencjał rozwoju. Rozmówcy dają nieco więcej wiary takim zdaniom. Jak dopowiadam, że włożyłem bardzo mało wysiłku w integrację ze szwajcarskim otoczeniem, że czułem się tam jak w gościach. To już jest dobrze. Padają prośby o potwierdzenie, że w gruncie rzeczy mój pobyt w Szwajcarii był nieudany, zakończył się klęską i potrzebą reemigracji z podkulonym ogonem. W tym miejscu moje gwałtowne zaprzeczanie nie ma znaczenia, Przecież, gdybym odnosił sukcesy to bym tu nigdy nie wrócił.

Chyba czas bym odwrócił role. Mam pytanie dla każdego, kto tu mieszka: dlaczego mieszkasz w Polsce? Dlaczego nie wyjechałeś do innego kraju?
Każdy ma paszport w kieszeni. Wiele krajów przyjmuje Polaków niemal z marszu. Dostęp do nauki języków obcych jest nieograniczony – internet jest pełen rozwiązań dla chcących zapamiętywać obce słówka i zwroty.
Zatem: dlaczego jeszcze mieszkasz w Polsce?

7 myśli nt. „Dlaczego Polska?

  1. Pistacjowy Kosmita

    Zarobki to nie wszystko. Jest jeszcze kwestia stopnia sprawności administracji i kompetencji zatrudnionych urzędników, drogi i infrastruktura, jakość obsługi klienta, gatunek oferowanych produktów, poczucie bezpieczeństwa, zaufanie do systemu sprawiedliwości, stabilny i transparentny system socjalny, jakość opieki medycznej, wygodne chodniki dla pieszych, powszechna kultura obywatelska…i można tak długo wyliczać. To wszystko powoduje, że żadnego Szwajcara nie dziwi, iż jego rodak powrócił do Szwajcarii. Polaka natomiast będzie dziwił jeszcze długo.

  2. xxx

    Chyba wszyscy, albo prawie wszyscy mieliśmy w Polsce ciężki czas i jeszcze nie załapaliśmy że jednak jest lepiej. Mamy gorszy obraz Polski niż jest w tej chwili. Mimo to wielu żyje na prawdę biednie, polecam zakupy w Biedronce np. w centrum miasta.
    Mimo to jak powiedział przedmówca, Polska jest przygnębiająca pod wieloma względami.
    Teraz zmieniam pracę i mam do wyboru 11k pln w Polsce albo 5k euro na zielonej wyspie. Mimo minusów Polski, ciężko zdecydować. Gdybym miał tą samą ofertę w Religh albo Atlancie to bym się nie zastanawiał, hmm może dlatego że zielona wyspa tak sobie mi się podoba.

  3. Orest Tabaka

    … bo się tu urodziłem i nie wyjechałem jeszcze 😉
    … a nie wyjeżdżam, bo jednak w j. polskim władam dużo lepiej niż w innych językach, a to przekłada się na jakość relacji jakie buduję.

    Z tego też widać, że dla mnie to relacje z ludźmi, to jak funkcjonuję w społeczeństwie, otoczeniu, jest najważniejsze 🙂

    Orest

  4. Lidka

    Witam Cie i chociaz ja ciagle jeszcze jestem poza Polska to tak jak Ty uwazam, ze Polska to chyba najlepsze miejsce dla kogos kto sie tutaj urodzil. Chociaz im dluzej mieszkam wraz z rodzina w Szkocji zaluje, ze nie urodzilam sie tutaj. Tego czego najbardziej brakowalo by mi po powrocie to uporzadkowanego przewidywalnego pod kazdym wzgledem panstwa. Usmiechuludzi. Bedac tutaj, brakuje naszej polskiej fantazji, czasem nawet graniczacej z szalenstwem. Pozwalam sobie napisac do Ciebie z pytaniem na ktore juz kiedys dopowiadales a mianowicie jakTwoje dzieci poradzily sobie w Polskiej szkole. Mam jednak pytanie o jezyk polski. Moje dzieci, chociaz mowia po polsku to jednak angielski jest ich jezykiem od szesciu juz lat i coraz trudniej im sie w tym jezyku czyta i pisze. Czy twoje dzieci tez mialy z tym problem i jezeli tak, to jak szybko sobie z nim poradzily. Moja corka ma 13 lat a synowie 10. Myslimy o powrocie w przyszlym roku ale bardzo boje sie jak sobie dadza rade w szkole,wlasnie z j. polskim. Tutaj sa w najwyzszych grupach i naleza do najlepszych. Boje sie jednak, ze z uwagi na braki w jezyku i sposobie uczenia beda mieli prolemy w szkole. Dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam, Lidka

  5. Swojak Autor wpisu

    Cześć Lidko, chętnie odpowiem na Twoje pytanie o język polski. Moja starsza córka rozpoczęła naukę w Polsce od gimnazjum, a młodsza od 4. klasy podstawówki. Dobrze sobie radzą. Starsza w tym roku poszła do klasy humanistycznej w liceum, a młodsza do dość wymagającego gimnazjum. W Szwajcarii język polski był ich językiem mówionym, mało pisały i bardzo mało czytały po polsku.
    Formalne zasady polskiej gramatyki i sztukę pisania wypracowań poznawały dopiero tutaj.

  6. Lidka

    Bardzo dziekuje za Twoja odpowiedz. Musze powiedziec, ze dodajesz mi troche otuchy tym swoim blogiem. Pozdrawiam z pieknej i wcale nie tak deszczowej Szkocji.

  7. Anna Koncz

    poczucie bezpieczenstwa, stabilnosc Szwajcaria to daje w calosci. Mieszkalam we Fribourgu ponad 2 lata; pracowalam w swoim zawodzie. Najglupsza rzecza jaka zrobilam to wrocilam do Polski / lata 70 /. Teraz mieszkam w Kanadzie, powtorzenie studiow zeby wejsc na rynek ze swoja profesja. Nie ma porownania – Kanada / socjalistyczna / vs demokratyczna Szwajcaria. Co mi pozostaje to wakacje od czasu do czasu w tym madrym panstwie. Anna

Możliwość komentowania jest wyłączona.