Piknik pod wiszącą przeszłością.

Na długi weekend wyruszamy, jak co roku od wielu lat, na spotkanie z rodzinami moich trzech dawnych kumpli z pokoju w akademiku.

Jako, że dzieci nam obrodziły, to jest nas teraz 21 osób.
Ciekawie widzieć jak się zmieniamy z roku na rok.

3 myśli nt. „Piknik pod wiszącą przeszłością.

  1. Monika

    Udanego weekendu !!!

    Ja w tym roku rodzinnie-przyjacielsko, ale na miejscu.

  2. Swojak Autor wpisu

    @san, jak to bez samochodu? wciąż mamy naszego ośmiletniego Nissana

Możliwość komentowania jest wyłączona.