Skoczny koncert.
W sobotę wieczorem byłem na koncercie.
Przy akompaniamencie trzech gitar, tyluż klawiszowców i perkusji wystąpiła setka chórzystów.
Występ przygotowano z dbałością o niemal każdy szczegół. Poza dobrym nagłośnieniem zadbano też o wrażenia wzrokowe, były reflektory, tancerze i kolorowe flagi.
Wiedziałem, że występowali uczestnicy warsztatów gospel, którzy spędzili tydzień na przygotowaniach do tego wieczoru. Momentami odnosiłem wrażenie, że mam przed sobą ludzi wspólnie śpiewających dużo, dużo dłużej.

foto: P. Skonieczny (Picasa Public Album)
Grupę prowadził Brian, który jakiś czas temu zamienił Stany Zjednoczone na Polskę.
Sądzę, że jego entuzjazm rozpalał serca i gardła uczestników.
Kiedyś byłem na koncercie szwajcarskiego chóru gospel.
Tam dyrygentem był melancholijny muzyk z Ukrainy.
Wydaje się, że wykonanie gospel w obydwu wydaniach było tak różne jak korzenie lidera. Tu mamy murzyńską tradycję wielbienia Boga, a tam była spuścizna wschodnioeuropejskiej powściągliwości w okazywaniu radości.
Koncert był też dla mnie przygodą turystyczną, bo impreza odbywała się w wielkopolskich Skokach. Nim tam dotarłem miałem do przejechania grubo ponad trzysta kilometrów.
Powód wyprawy był ważki, bo w warsztatach uczestniczyła moja żona z córkami. Chciałem zobaczyć wynik ich wokalnej pracy.
Zatem do motoru dopiąłem sakwy i torby podróżne. W ten sposób przekształciłem go z pojazdu dowożącego mnie do pracy w motocykl turystyczny. Towarzyszyła mi piękna pogoda, więc wyjazd był przyjemnością.

bp on 25 lipca 2010 at 22:16 #
A mają zamiar kontynuować w Warszawie. Czy tylko jednorazowe warsztaty.
Swojak on 25 lipca 2010 at 23:20 #
@bp
Z tego co słyszałem to będą weekendowe warsztaty w Warszawie.
Pewno coś o tym znajdziesz na ich stronie: www.warsztatygospel.pl
Może będzie to też okazja, aby się spotkać.