Gdzie Ci wspaniali mężczyźni?

Chłopcy tracą motywację do jakichkolwiek osiągnięć, a jako mężczyźni dryfują bez celu. Jedna trzecia młodych mężczyzn, mimo upływu lat od zakończenia nauki, wciąż mieszka z rodzicami. Ostatnie kilka dekad to niesamowita zmiana w tym jacy mężczyźni chodzą po Ziemi. Na pocieszenie powiem, że mowa tu o ziemi amerykańskiej, być może w Polsce jest nieco lepiej. Nasze zacofanie cywilizacyjne może dać nam chwilową przewagę.

Te informacje pochodzą z książki pt. Boys Adrift (Dryfujący chłopcy), którą napisał lekarz rodzinny i psycholog Leonard Sax. Statystyki, wyniki badań i przykłady pochodzą zza Oceanu, lecz obserwacje wydały mi się mocno intrygujące. Jestem przekonany, że wiele konstatacji Sax’a trochę mówi także o polskich chłopcach i facetach.

Blogowe dwieście słów tylko muśnie dwieście stron książki. Jeśli temat Was zainteresuje to kupcie Boys Adrift i przeczytajcie (po angielsku, bo nie ma polskiej wersji). Polecam!

Zamykając temat w kilku zdaniach, mamy pięć elementów krzyżujących życie facetom:
– gry wideo sprawiają, że zmagania z realnymi wyzwaniami codzienności są dla chłopaków nieatrakcyjne;
– zmiana metod nauczania, odchodzenie od praktycznego doświadczania świata na rzecz bardziej abstraktycjnej wiedzy zniechęciły wielu chłopców do szkoły;
– powszechne stosowanie leków na ADHD miewa nieodwracalny wpływ na ośrodki mózgowe odpowiedzialne za motywację;
– estrogeny środowiskowe z plastikowych butelek PET przenikając do organizmu chłopców mogą obniżać poziom testosteronu, czynić kości bardziej łamliwymi i rozwalać układ hormonalny;
– nastąpiła dewaluacja męskości i  radykalnie zmienił się wzorzec męskości.

5 myśli nt. „Gdzie Ci wspaniali mężczyźni?

  1. bp

    Witam, Cię Swojaku po przerwie.
    Piszę odnośnie Twojej notki o mężczyznach. Coś jest na rzeczy.
    W sieci spotykam teksty na temat przemian społecznych oraz przyszłych kłopotów ludzkości w związku ze zmianą ról kobiet i mężczyzn oraz problemy młodych mężczyzn związanych z ich szukaniem i nieszukaniem własnej tożsamości.
    Może to się wydawać wydumanym problemem, ale chyba tak nie jest.
    Wystarczy rozejrzeć się trochę dalej niż Polska by zobaczyć miliony bezczynnych mężczyzn skłonnych do walki.
    Spotkałam się ze stwierdzeniem, że kino serwuje filmy w których nie ma konkretnych wzorców dla młodych mężczyzn. Ponieważ w tv obejrzałam niedawno odcinek starej Bonanzy zrozumiałam o co chodzi.
    I myślę, że Ty wiesz co mam na myśli.

    Kobietom paradoksalnie też będzie trudniej, chociaż najbliższe dekady będą do nich należeć. Każda chce mieć męskiego partnera. Ale co to znaczy. Chyba głownie odpowiedzialność, szacunek, honor. Tylko gdzie taki młody człowiek ma się tego nauczyć. Gdzie ma przejść tą starodawną męską inicjację. Może trzeba być trochę konserwatywnym, bo nie da się oszukać biologi i natury. W końcu nasze mózgi są ukształtowane tysiące lat temu, a tylko otaczają nas współczesne gadżety. Dusza jest wciąż ta sama.
    Zważywszy kruchą męską osobowość, skłonność do agresji, do uciekania w nałogi to może być problem.
    Na jednym z forów dla rodziców ktoś pytał, czy to normalne, że znajomi lekko współczują przyszłej mamie, że oczekiwane dziecko to nie dziewczynka. Czy to znak czasów, sama nie wiem.

  2. Swojak Autor wpisu

    BP, z wielkim zainteresowaniem przeczytałem Twój komentarz. Kilka tematów, na które chcę dopowiedzieć swoje opinie.
    1. Kino i wzorce. Bardzo ciekawy wątek. Widzę, że kino edukuje, utożsamiamy się z filmowymi bohaterami, widzimy na ekranie swoje życie i patrzymy jak ci bohaterowie radzą sobie w znanych nam sytuacjach. Zwykle radzą sobie kiepsko, bo są tworem wyobraźni scenarzystów, którzy żyją w naszym dryfującym świecie. Scenariusze są zwierciadłem zagubionego świata, a widzowie oglądają te wypociny i – o zgrozo – widzą w tym wzorzec do naśladowania.
    2. Męska inicjacja. Sax poświęcił temu kawałek swojej książki. Dało mi to do myślenia. Warto szukać sposobów na przywrócenie rytuałów przejścia z wieku dziecięcego do męskiego. Kluczem może być odnalezienie mężczyzn, którzy będą w stanie przeprowadzić chłopców do świata mężczyzn; do świata – jak powiedziałaś – odpowiedzialności, szacunku i honoru. Naturalnym kandydatem jest ojciec. Pod warunkiem, że jest mężczyzną. Bo coraz więcej ojców to dryfujący chłopcy zakładający rodziny. Jakże oni mają być wzorcem dżentelmena, gdy sami tkwią w wieku dziecięcym. Nauczyciele? W Polsce już prawie nie ma mężczyzn w szkołach. Księża? Wzorzec męskości wielu z tych facetów budzi moje poważne wątpliwości. Dziadkowie? Faktycznie może jest jakaś nadzieja w dziadkach, którzy weszli w dorosłość zanim ogłoszono, że nie ma różnic między kobietami i mężczyznami.
    3. Kobietom będzie trudniej. W pełni się z Tobą zgadzam! Kobieta i mężczyzna różnią się od siebie. Różnice fizyczne to moim zdaniem tylko wierzchołek góry lodowej. Mamy szansę tworzyć świat, gdzie wydobędziemy mocne strony z obu płci; gdzie na równi będziemy tworzyć ważne dzieła, każdy dokładając to w czym jest najlepszy. Patrząc na rozwinięte kraje, a szczególnie na USA, widzę, że chyba przyjdzie mi wykrzyczeć za Maksem z Seksmisji: „Ja tu widzę niezły burdel!”, a zaraz potem dodać „Nieźleście nas urządziły, siostry!”
    Reasumując, niech kinowe wzorce będą dla nas ostrzeżeniem na temat stanu naszego świata; dajmy chłopcom sposoby wejścia w wiek męski i pozwólmy obu płciom rozkwitać w tym co jest ich naturalną siłą.

  3. numbat

    Pozdrowienia Swojaku.
    Tutaj, gdzie ja mieszkam, to TV w przytlaczajacej wiekszosci daje wzorce kryminalnego zachowania.
    Natomiast kobiety same nie wiedza czego chca, i tak mlody mezczyzna wystawiony na te wplywy kompletnie sie gubi, i nie wie jak postepowac.
    Posiada tylko dobrze wyksztalcona agresje, ktora pojawia sie w najbardziej niewinnych sytuacjach, i oczywiscie prowadzi do szerokich zmian w spoleczenstwie, poprzez alienacje i obawe kontaktu z obcymi do wszelkiego rodzaju patologicznych zachowan.
    Jestes spot on z tymi chlopcami zakladajacymi rodziny, to niestety juz regula a nie wyjatki.

  4. witka

    Ci „dryfujący mężczyzni”- chyba w większości stąpają nie po naszej rodzimej ziemi – fakt, bo w Polsce wciąż panuje patriarchat – bycie matką i żoną to główna rola jaką pełni wiele kobiet, tak zostały wychowane. Taki obraz pozwala mężczyznie pełnić rolę jak jest mu przypisana od wieków.
    Wydaje mi się, że trend silnej kobiety i delikatnego faceta zadomowi się również w Polsce – mam wrażenie, iż to nieuniknione.
    Znaczącą rolę może odegrać pozytywny wzorzec ojca, który stając w szranki z fikcyjnym bohaterem filmowym, napewno nie polegnie, wychodząc zwycięsko.
    Padoksanie, nie życzyłabym sobie i światu powielenia scenariusza z „Seksmisji”- to było by straszne:)

  5. Swojak Autor wpisu

    @numbat @witka
    Numbat, kilka razy przeczytałem Twój komentarz.
    Między linijkami Twoich zdań widziałem pytanie o przyszłość. Jak będzie wyglądał kraj, w którym mieszkasz za kilka dekad? Jak to widzisz?
    Witka, myślę, że jeszcze innym czynnikiem chwilowo ratującym polskich facetów są codzienne wyzwania. Jest tu tyle spraw, które trzeba „załatwić” w dość nieprzewidywalnej rzeczywistości, że może to dać sens życia współczesnemu wojownikowi.
    Lecz polskie życie jest z roku na rok coraz łatwiejsze, a rozrywki i biznes zdominowane przez amerykańską bezsensowność. Chyba czas pożegnać amerykański sen i odszukać polską drogę dla polskich chłopaków i dziewczyn.

Możliwość komentowania jest wyłączona.