Drogowskazy.
Mówienie to nasza ludzka specjalność. Od wieków gadamy do Boga z prośbami o urodzajne plony, o wygraną wojnę, o zgubę niewiernych i o wszelkie inne dobre i okropne życzenia kołaczące się po naszych głowach. Wydaje się, że to dość sprawdzony sposób dotarcia do boskiego ucha.
Co jednak ze słuchaniem pozaziemskich porad? Znasz kogoś, do kogo przemawia Bóg i dzieli się z nim swoimi uwagami? Jak on to robi?
Jeden z moich znajomych opowiadał, że odnajduje odpowiedzi w Piśmie Świętym. Gdy trapi go jakaś myśl to spontanicznie otwiera Pismo i to co tam wyczyta jest dla niego komunikatem w jego konkretnej sprawie.
Innym sposobem, jaki sam polecam osobom, które pytają o sens swojego życia (”po co ja się w ogóle urodziłam?”) jest dobra analiza swoich unikalnych talentów, z którymi przyszliśmy na Ziemię. Talenty to jak wiadomość od Stwórcy, który przemawia przez te uzdolnienia dyskretnie wskazując co jest naszym zadaniem.
Jak jeszcze inaczej na naszej drodze życia możemy dostawać wiadomości? Gdzie stoją znaki drogowe przy traktach, którymi podróżujemy startując przy urodzeniu, a zatrzymując się w grobie? Moim zdaniem drogowskazy, znaki ostrzegawcze oraz tablice informacyjne stoją w bardzo wielu miejscach naszej trasy. Czasem wystarczy trochę zwolnić, wytężyć wzrok i z rozbieganych obrazów wielobarwnego otoczenia wydobyć znaki drogowe dotyczące naszej podróży.
Im bardziej jestem wyczulony na adresowane do mnie znaki, tym mniej widzę w swoim życiu przypadków.
Kiedyś, w pędzie codzienności szybko kwitowałem dziwne wydarzenia jako zbieg okoliczności, czasem jako szczęście lub pech. Myślę, że przypadki może się zdarzają, ale chyba dużo rzadziej niż myślałem.
Continue Reading »
