Miesięczne archiwum: Czerwiec 2009

Koniec roku szkolnego.

Ależ szybko zleciało! Już mamy ostatni dzień szkoły. Nasze dzieci coraz lepiej radzą sobie w tutejszej rzeczywistości. Mimo ogromnej różnicy między szwajcarskim i polskim systemem nauczania, obydwie córki dostosowały się do polskich wymagań i kończą rok ze świadectwami z paskiem – czyli ze średnią ocen powyżej 4,75!

Stworzone przez inżynierów dla inżynierów.

Nad Atlantykiem rozbił się samolot pasażerski. Zginęło ponad dwieście osób. Trwają analizy i spekulacje na temat przyczyn, które rzuciły metalowym kolosem o taflę oceanu. Jedną z hipotez jest błąd systemu przekazującego pilotom informacje o prędkości maszyny. Przy okazji medialnych debat dotarła do mnie wypowiedź doświadczonego pilota, który krytycznie wypowiedział się o naszpikowaniu samolotów elektroniką. Mówił, że współczesne Airbusy są tak skomputeryzowane, iż pilot nie czuje maszyny. Z rozrzewnieniem wspominał Boeinga 747, gdzie ręcznie przesuwał dźwignię przepustnicy, a pilot czuł reakcję maszyny, gdy przemieszczał wajchę. Zaś najnowsze Airbusy zostały, jego zdaniem, stworzone przez inżynierów dla inżynierów, a niekoniecznie dla pilotów. Czytaj dalej

Niech żyje wolność!

„Niech żyje wolność!” – takiej treści SMS-a dostałem dzisiaj rano z numeru, którego w pierwszej chwili zupełnie nie kojarzyłem. Autorem okazała się moja koleżanka z roku. Oboje mieliśmy w 1989 po dziewiętnaście lat. Pamiętam głosowanie w starym blaszanym budynku osiedlowej administracji na naszym blokowisku.
Ten SMS oddaje sens tego czym dla mnie był 4 czerwca 1989. Przed tą datą było sowieckie zniewolenie, po tej dacie jesteśmy u siebie!

Zatem: niech żyje wolność!

Książka o intuicji, energii i synchroniczności.

„The Celestine Prophecy” to intrygująca książka napisana przez Jamesa Redfielda ponad piętnaście lat temu. Jej popularność umknęła mojej uwadze, także polskie tłumaczenie nigdy nie wpadło w moje ręce. Dopiero kilka tygodni temu, podczas rozmowy o publikacjach godnych uwagi, ktoś ze znajomych polecił mi powieść Redfielda. Już angielski tytuł brzmiał dla mnie dziwnie, potem dowiedziałem się, że polską wersję też nazwano oryginalnie: „Niebiańska przepowiednia”.
Przed zakupem książki zrobiłem wywiad w sieci i dowiedziałem się, że Redfield napisał powieść przygodową dość przeciętych lotów. Akcja książki miała być jedynie tłem do myśli autora dotyczących ludzkiej natury. Jego poglądy wywarły spory wpływ na wielu czytelników. Było to dla mnie dobrą zachętą, aby zakupić wersję dźwiękową „The Celestine Prophecy” i poświęcić kilka tras dom-biuro-dom na jej wysłuchanie. Czytaj dalej