Archive for the 'Szkoła' Category

Wybory 2030.

Marzę o tym, by za dwadzieścia lat iść na wybory prezydenckie i mieć straszne wątpliwości na kogo oddać głos, bo każdy z kandydatów będzie, w moim odczuciu, doskonale nadawał się do pełnienia funkcji głowy państwa.

Uważam, że w tym roku mieliśmy tylko kiepskich kandydatów. Co z kolei, jest dla mnie logiczną konsekwecją tego, iż życie publiczne i dbanie o dobro wspólne jest konkurencją, gdzie mamy sporo do zrobienia.
Swoją diagnozę sytuacji dobitnie wygłosiłem po smoleńskim wypadku (http://blog.swojak.info/?p=112). Dzisiaj skupiam się na tym co zrobić, aby sprawy miały się coraz lepiej. Uważam, że kluczem do zmiany są dzieci i młodzież. Z nich może wyrosnąć nowe pokolenie osób szukających porozumienia z innymi, zjednujących sobie współpracowników, ceniącymi różnorodność opinii, kontunująch mądre działania bez względu na zmiany na kierowniczych stanowiskach, otaczający się ludźmi wybitnymi i przerastającymi ich w dziedzinach, którymi się zajmują.

Wiem, że perspektywa wykształcenia takiego pokolenia liderów jest realna. Jednak potrzeba nad tym popracować. Potrzeba dać młodym ludziom umiejętności i wzorce, które oderwą ich od arogancji, kłótliwości i nienawiści prezentowanych przez dzisiejszych mistrzów życia publicznego.
Dwadzieścia lat temu, po odzyskaniu przez Polskę wolności, słyszałem głosy, że normalizacja polskiego życia publicznego będzie wymagać kilku dekad, bo musi odejść pokolenie osób skażonych życiem w systemie komunistycznym. Czekaliśmy, aż magiczna różdżka czasu cudownie przemieni nasz kraj. Nie przemieniła. Starzy urzędnicy i politycy przyjmują pozę mistrzów i nauczają młode pokolenie. Gdy spotykam urzędników wrogich obywatelom, myślących kategoriami represjonowania obywatela przy pomocy aparatu administracyjnego to wiek gra tu niewielką rolę. Tak dwudziestoletni jak i pięćdziesięcioletni urzędnicy miewają przekonanie, że stoi przed nimi petent, który jest na łasce ich urzędniczej dobrej lub złej woli.
Doskonale - moim zdaniem - opisał to Mirosław Barszcz w Walec drogowy, czyli kto tu właściwie rządzi. Uważam, że ten absurd musimy przełamać niszcząc tą chorą sztafetę pokoleń.
Wykształćmy młodzież angażującą się w sprawy społeczne, szerzącą zaufanie i wzajemną pomoc.
Umiejętności społeczne są wyuczalne. Może w szkołach warto odpuścić sobie trochę bezmyślnego wkuwania haseł encyklopedycznych i wykorzystać zyskany czas na naukę pracy z innymi?
Oczywiście wpadamy na mieliznę tego, kto będzie prowadził takie zajęcia. Z niepreprezentatywnej próbki nauczycieli, których licznie spotykam przez ostanie dwa lata, wyłania się obraz masy upośledzonych społecznie transmiterów informacji podręcznikowych. Na szczęście raz na jakiś czas wpadam na pedagoga, w którego oku widzę iskrę pasji pracy z uczniami i wiarę w to, że praca nauczyciela dosłownie zmienia naszą przyszłość.

Na miarę swoich możliwości planuję mieszać w polskiej edukacji, wtrącać się w to co jest uczone i wnosić świeży powiew do szkół.
Moim celem jest pójście na wybory prezydenckie około roku 2030, dumne odczytanie listy kandydatów i uznanie, że każdy z nich jest dobrym kandydatem na to stanowisko.

Jakie masz pomysły na pozytywną zmianę w edukacji polskiej młodzieży? Co, na bazie swoich obserwacji i doświadczeń, proponujesz jako element wykształcenia lepszego pokolenia? Co sądzisz o perspektywie uspołecznionej Polski roku 2030?

Stowarzyszenie Umarłych Poetów bez Keatinga.

Uczucia podporządkować rozumowi; kształtować pokorę, męstwo, miłość własną, miłość bliźniego, sprawiedliwość, mądrość, roztropność, wytrwałość. Potem dodać radość, przyjaźń, szczerość, pracowitość, posłuszeństwo i hojność. Pamiętać, że rozwój rozumu i woli są kluczowe. Chłopców kształcić osobno niż dziewczynki, a w męskiej szkole mają wykładać jedynie mężczyźni.

Continue Reading »

Pracownik następnej dekady.

Jeśli nasze dzieci posiądą zdolności przywódcze, będą innowacyjne i produktywnie wykorzystają techniki komunikacyjne to mają szanse na mocną pozycję na rynku pracy - tak wynika z mojej lektury publikacji o tym co powinno charakteryzować pożądanego pracownika w przyszłości.


Obrazek opublikowany za Dia Art Foundation

Jestem członkiem rady szkoły w gimnazjum, gdzie uczęszcza moja córka. Ostatnio podjęliśmy dyskusję na temat wizji, misji i strategii szkoły. Na potrzeby tego zadania zdefiniowałem trzy obszary umiejętności, które moim zdaniem będą potrzebne dzisiejszym gimnazjalistom, gdy będą wchodzić na rynek pracy. Poniżej prezentuję moją propozycję pakietu przetrwaniowego pracownika przyszłej dekady.

Umiejętności przywódcze:

  • rozumienie potrzeb członków grupy
  • wydobywanie z grupy maksymalnych możliwości
  • wspólne wyznaczanie i osiąganie celów
  • metody motywacji

Innowacyjność:

  • myślenie “outside the box” - poszukiwanie rozwiązań poza znanymi paradygmatami
  • pozytywne kwestionowanie istniejących rozwiązań
  • postrzeganie rzeczywistości ukierunkowane na rozwiązania (pokonać wyzwania zamiast ich zgłaszania)

Produktywne wykorzystanie technik komunikacyjnych:

  • zdalna realizacja projektów
  • prezentacja i dyskusja na dystans (także w granicach Polski)
  • praca w wielokulturowym zespole rozproszonym geograficznie

Proponuję, aby powyższe kompetencje kształtować od gimnazjum, aby dobrze weszły uczniom w nawyk.

Jaka jest Twoja lista trzech umiejętności, które powinien posiadać pracownik w roku 2020? Jak, Twoim zdaniem, będzie wyglądać praca i rynek pracy za dziesięć lat?

Koniec roku szkolnego.

Ależ szybko zleciało! Już mamy ostatni dzień szkoły. Nasze dzieci coraz lepiej radzą sobie w tutejszej rzeczywistości. Mimo ogromnej różnicy między szwajcarskim i polskim systemem nauczania, obydwie córki dostosowały się do polskich wymagań i kończą rok ze świadectwami z paskiem - czyli ze średnią ocen powyżej 4,75!

Wstydliwa praca ojca?

Kolega zobaczył w moim pokoju plakat zrobiony przez córkę. Na dużym arkuszu papieru były informacje o mojej pracy, zdjęcia z biura, szczegóły moich obowiązków zawodowych.
Plakat był zrobiony dwa lata temu w szwajcarskiej podstawówce. Wszyscy drugoklasiści odwiedzali zakłady pracy swoich rodziców, przygotowywali prezentacje, które wygłaszali na forum klasy, zaś plakaty zostały powieszone na szkolnym korytarzu. Po zakończeniu wizyt i prezentacji otwarto podwoje szkoły dla rodziców i znajomych chętnych do obejrzenia plakatów, skorzystania z małego poczęstunku i porozmawiania o wystawie.
Kolega E. z warszawskiego biura zapytał: “A co jeśli ojciec jeździ na wózku widłowym? Przecież to wstyd dla takiego dziecka!” Potem powyciągał historie jak dzieci nabijają się z pracowników MPO.
Wcześniej nawet o tym nie myślałem. Faktycznie to jest ta różnica kulturowa. W naszej szwajcarskiej mieścinie jeśli rodzice uprawiali ziemię to dzieci z dumą mówiły o pracy na rodzinnym gospodarstwie. Wykształcenie i charakter wykonywanej pracy wydawał się mieć znikome znaczenie w relacjach między dziećmi w centralnoszwajcarskiej szkole. Jestem przekonany, że było to wynikiem stosunków panujących wśród dorosłych. Żona śpiewała w lokalnym chórze gospel, gdzie wspólnie spotykała się szefowa z banku i kasjerka z supermarketu. Moje córki trenowały karate, gdzie obok dzieci rolników ćwiczył chłopak, którego rodzina ma jedną z największych firm tytoniowych w USA - jego mama zwykle siedziała na ławeczce i czytała książkę oczekując na koniec zajęć.
To jest właśnie fenomen Szwajcarii. Osoby, które mogłyby za kieszonkowe wykupić całą setkę najbogatszych Polaków spędzają czas z tymi, którzy rozpoczynają dzień od dojenia krów i dobrze się czują w swoim towarzystwie.

O dzieciach reemigrantów w Dzienniku.

Z radością odnotowuję, że Dziennik opublikował artykuł o sytuacji szkolnej dzieci powracających z zagranicy. W wersji papierowej publikacja ma wymowny tytuł: “Dziecko było w angielskiej szkole? To znaczy, że nie uczyło się wcale” Tekst jest też dostępny w sieci:  http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article295224/Szkoly_nie_sa_gotowe_na_powrot_Polakow_z_Wysp.html

Continue Reading »

Starsza córka.

Starsza córka pojechała na dłuższy weekend do Szwajcarii. Tęskni za koleżankami, za znajomą okolicą i za szwajcarskim stylem życia. W piątek wieczorem żaliła się, że odlicza dni do styczniowego wyjazdu do Szwajcarii i do spotkania z tamtejszymi przyjaciółkami. Dla podniesienia na duchu zaproponowałem jej natychmiastowy trzydniowy wypad do Helwecji. S. ma dopiero trzynaście lat i nigdy nie leciała samolotem bez opieki dorosłego.Wahała się czy skorzystać z okazji. Pobiegła do swojego pokoju, pogadała ze szwajcarską kumpelą przez MSN i wróciła z decyzją, że leci. Następnego dnia o tej samej porze była już w Bazylei, gdzie przenocowała u naszych przyjaciół, aby następnego dnia wyruszyć do swojej alpejskiej wioski.
Jeszcze przed wylotem pogadaliśmy o tym co jej tak utrudnia aklimatyzację w Polsce. Rzecz jasna najważniejszy był brak starych przyjaciół. Lecz zwróciła też uwagę na różnice w stylu bycia młodzieży. Continue Reading »

“Powrót” - program polskiego rządu

Na stronach Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej znalazłem informację, że ruszył program “Powrót”:

Celem programu jest utworzenie jak najlepszych warunków powrotu dla
osób, które w ostatnich latach, ze względów ekonomicznych, zdecydowały się
na wyjazd z Polski do bardziej rozwiniętych krajów Unii Europejskiej.

Ogłoszono, że utworzono w tym celu m.in. stronę: http://www.powroty.gov.pl/

Continue Reading »

Zamiast wstępu: powrót do Polski po kilku latach na Zachodzie

To już prawie osiem lat od dnia, gdy zadzwonił do mnie kolega z centrali naszej firmy i zapytał, czy nie miałbym ochoty na pracę w szwajcarskim biurze. Kilka miesięcy później nasza mała rodzina mieszkała już u podnóża Alp.
Wiele wskazuje na to, że niedługo przeprowadzimy się w przeciwnym kierunku i Alpy zamienimy na Wisłę.
Ktoś mi powiedział, że powrót do swojego kraju po pięciu latach to jest przeprowadzka do innego, nieznanego kraju, bo nie będzie on taki jak w naszych wspomnieniach. Było to chyba po angielsku i miało być prawdą uniwersalną, dotyczącą każdego kraju, a nie konkretnie Polski. Polska rozwija się szybciej niż “normalne” społeczeństwo.
Zatem zdaję sobie sprawę, iż wracam do innego społeczeństwa, niż to pozostawione we wspomnieniach z roku 2000. Continue Reading »